Shitty day.
A miał być piękny wieczór spędzony w samotności.. Skończyło się na łzach.
Całe szczęście że ten gówniany dzień został zakończony jednym miłym akcentem..
27.08.2008 :: 22:26 Komentuj (1)
Czy to już przyjaźń czy jeszcze kochanie?
Gdyby podzielić moją osobę na dwie części i wziąć je za osobne jednostki ludzkie, to jedna byłaby najszczęśliwszym człowiekiem na świecie, a druga byłaby najnieszczęśliwszym.
Za dokładnie 4 miesiące będę dorosła. Muszę jakoś fantastycznie spędzić ostatnie chwile mojego dzieciństwa.
To chyba nie za dobrze jeśli najlepsze chwile swojego dotychczasowego życia spędziłam bez pana Ł. przy boku, to chyba o czymś świadczy..
Shit, zdecyduj się w końcu kobieto czego Ty tak naprawdę chcesz!
Czasem mam wrażenie, że już tylko to pierwsze nas łączy..
02.08.2008 :: 21:23 Komentuj (2)